Zazwyczaj w poniedziałki nie chodzę na siłownie, ale coś mnie naszło i nie żałuje. Jestem z siebie dumna.Wczoraj po raz pierwszy spróbowałam troszkę pobiegać. Był to marsz na przemian z bieganiem. Wszystko po 1 min 40 s. Czas 20 min. Wytrwałam, byłam cała mokra i czerwona.Ile radości mi to sprawiło to nie macie pojęcia.
Dziś również trening zaliczony 50 min orbitek, 20 min bieżnia.
Oby tak dalej:)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz